Brzoza

Author: jaroboro

No i niniejszym oznajmiam, że brzoza nasza spod samego domku poległa. Smutno mi strasznie, ale czas na nią nadszedł

Tags:

2 Responses to “Brzoza”

  1. kondzio Says:

    Moje kondolencje… ;-( Uwielbiałem przy niej spędzać upojne wieczory, wielokrotnie delektując się w samotności resztkami „Łosiówki” w butelce. „Rankiem” natomiast, swoim potężnym pniaczkiem, osłaniała me schłodzone piwo od przedzierających się promieni słońca… Na niej pająki krzyżaki rozwieszały swe najwspanialsze sieci, by chronić przed komarami krew buzującą w mych tętniących radością żyłach… Teraz przyszła pora na smutek… Żegnaj Brzozo! ;-(

  2. jaroboro Says:

    No całej to ja jej nie pozwoliłem odejść. Pień został na jakieś 5-6 metrów tak wiec dalej cień dla piwka pozostał. :-)

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.