mar
2
2010
młodości ty moja…
Author: jaroboroPrzyznaję iż dumny to ja nie jestem z formy i treści, ale ponoć dzieciom sie wszystko wybacza. Niemniej uśmiałem się po pachy jak to zobaczyłem. Jest to list napisany do mojego taty gdy pływał na statku. Daty dokładnej nie pamiętam. Ech. Jedna wielka prośba tylko. Nie puszczajcie tego dalej w świat i najlepiej po przeczytaniu spalcie.

Marzec 2nd, 2010 at 19:59
Najważniejsze, to wyraźnie wypunktować swoje żale
Ale że Beacie nic nie skapnęło, tylko samej Mamie???
Ale najbardziej mnie ciekawi, co Ona tam wtedy nagrywała i na kogo???
Marzec 2nd, 2010 at 22:37
Piękne! Poprostu piękne!
Marzec 3rd, 2010 at 08:43
Pozdrawiam Jarku
Marzec 9th, 2010 at 09:23
Heh, mocna rzecz.