młodości ty moja…

Author: jaroboro

Przyznaję iż dumny to ja nie jestem z formy i treści, ale ponoć dzieciom sie wszystko wybacza. Niemniej uśmiałem się po pachy jak to zobaczyłem. Jest to list napisany do mojego taty gdy pływał na statku. Daty dokładnej nie pamiętam. Ech. Jedna wielka prośba tylko. Nie puszczajcie tego dalej w świat i najlepiej po przeczytaniu spalcie.

Tags: , ,

4 Responses to “młodości ty moja…”

  1. mikonoska Says:

    Najważniejsze, to wyraźnie wypunktować swoje żale :)
    Ale że Beacie nic nie skapnęło, tylko samej Mamie???
    Ale najbardziej mnie ciekawi, co Ona tam wtedy nagrywała i na kogo???

  2. Dartanian Says:

    Piękne! Poprostu piękne! :)

  3. Piotr Says:

    Pozdrawiam Jarku :)

  4. microust Says:

    Heh, mocna rzecz.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.