Archive for Luty, 2010

morsy w Jarosławcu

Author: jaroboro

Fotki Iwo

Author: jaroboro

Kilka fotek zrobionych przez Iwo. jak dla mnie bomba.


spagetti

Author: jaroboro

dobre spagetti to prawdziwa przygoda

fotki

Author: jaroboro

sarenka

Author: jaroboro

Pawła samochód zdecydowanie nie ma szczęścia do tych terenów. Jadąc tutaj między Sławnem a Jarosławcem wyskoczyło takie biedne bydle na drogę i popsuło reflektor i grila. Długo z nią wojowałem, bo to pierwszy raz w sumie, ale już oporządzona, dziś będzie przyprawiana i niedługo zostanie pożarta.

sarenka

zorza polarna

Author: jaroboro

Zbieram ekipę na luty 2011 na wyprawę na północ Norwegi aby nacieszyć się nocą polarną i zobaczyć zorzę polarną. Info na forum w dziale imprezki

sympatyczny ninja

Author: jaroboro

zaginacz czasoprzestrzeni

Author: jaroboro

Wyrzuć buty, biegaj boso!

Author: jaroboro

Bieganie boso jest bezpieczniejsze i znacznie łagodzi przeciążenia, na jakie narażony jest biegacz – donosi najnowsze wydanie ?Nature?.

Zespół biologów ewolucyjnych porównał sposób biegania Amerykanów od dziecka biegających w butach i Kenijczyków biegających boso. Okazało się, że biegając boso, lądujemy głównie na śródstopiu, dzięki czemu nasze ruchy są sprężyste i nie narażają ciała na naprężenia. Natomiast biegając w butach, często uderzamy w podłoże piętą, co może być przyczyną rozmaitych urazów.

Obecnie większość ludzi sądzi, że bieganie boso boli i jest niebezpieczne. Jednak naprawdę można biegać boso nawet po najtwardszej powierzchni bez narażania się na ból czy dyskomfort - mówi na łamach ?Gazety WyborczejDaniel Lieberman, główny autor badania.

źródełko

I to jest to co mi się bardzo podoba.

Avatar

Author: jaroboro

Wracamy właśnie z Koszalina z kina i jestem bardzo zadowolony. I jako, że od dłuższego czasu nie gram w wowa, to po tym filmie potwornie mi się zatęskniło do mojej elficy huntera.

Ognisko

Author: jaroboro

Własnie sobie z Pietuchą przy ognisku w lesie leżymy i cieszymy się jak małe dzieci.

Pietucha rymowanke zrobił:

taki nam pomysł zaświtał w głowie, co by kiełbaskę upichcić w przydrożnym rowie.

A że w około było biało bo tak ten Jork zasypało, szukaliśmy rowu noc całą.

Była również fasolka po której nie jednego puściliśmy bąka.

Kawa w termosie sprzęt na plecach tak się zaczęła kolejna heca.

Tak więc ruszyło dwóch traperów śnieg po pasa wesoło nucąc pod nosem hopsasa hopsasa.

I nawet nie brali do pały, że chcąc się wysiusiać w tym śniegu po pasa można było sobie zmrozić ? spodnie hehehe.

Nie ważny kierunek nie ważna pogoda liczy się tylko dobra przygoda

i w sumie pisać można by wiele drogie przyjaciółki drodzy przyjaciele.

lecz nie o pisanie tutaj chodzi a o to jak można sobie pochodzić.

Sasatum coś tu napisał, jaroboro robił foty ot takie to trzymają się prawie czterdziestoletnich chłopaków figle i psoty.

a na fotki zapraszam

bajkowo – śniegowo

Author: jaroboro

Każdy nowy dzień coraz bardziej mi się podoba. Sypię tymi fotami, ale nie mogę się powstrzymać – tak jest przecudownie. Na jutro na nockę z Piotrkiem śmigamy do lasu i też pewnie będzie fajnie.

zapraszam